> Wspólne sporty dla rodziców i dzieci

Wspólne sporty dla rodziców i dzieci

O tym, że ruch to zdrowie, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. O tym, że WSPÓLNY ruch to świetna zabawa, również. Dlaczego więc rodzina, spędzająca aktywnie czas, nie jest aż tak częstym widokiem, jak byśmy sobie tego życzyli? Powodów pewnie jest wiele: brak czasu, brak chęci, brak motywacji, brak miejsca. A jaka jest wasza wymówka?

Prawda jest taka, że wspólne zabawy ruchowe dzieci i rodziców nie dzieją się przypadkiem. Ponieważ to wy jesteście rodzicami – wy musicie o to zadbać.

sportzdzieckiemOd czego więc należy zacząć?

Przede wszystkim, motywacja. Aby zmotywować naszych milusińskich do oderwania się od komputera, musimy sami być głęboko przekonani, że to ma sens; w przeciwnym przypadku, to młodzi przekonają nas. A nic tak nie motywuje, jak poczucie więzi.
Wspólne działanie sprawi, że nie będziemy tylko rodziną: będziemy drużyną! Będą nas łączyć prawdziwe, super mocne więzi, które pomogą nam przetrwać niejedną burzę (zwłaszcza, kiedy nasze dzieci staną się nastolatkami, a my starymi zgredami – przynajmniej w ich oczach). Drużyna  – to już coś znaczy. Mamy różne zdolności, różne parametry, różny poziom, ale możemy na siebie liczyć. Zawsze. Warto o to zawalczyć, prawda?

Po drugie, pomysł. Aktywną rodziną nie staniemy się z dnia na dzień, zwłaszcza, jeśli do tej pory nasz ruch ograniczał się do wyczłapania na trzecie piętro po schodach, i to tylko wówczas, gdy winda się zepsuła. Mała jest także szansa, że nagle zaczniemy wszyscy tak po prostu trenować i w przyszłym roku wygramy dziesięciobój. Taki kit, to pszczółkom. Rak naprawdę, należy przyjąć metodę małych kroczków i powoli wdrażać w życie kolejne pomysły. Na początek, zamiast jechać samochodem do przyjaciół, można podjechać na rowerach. Albo, zamiast szlajać się po centrum handlowym, zamówić zakupy przez Internet, a zaoszczędzony sprytnie czas wykorzystać na spacer albo basen. Prawda, że proste?

I po trzecie, konsekwencja. Dobry pomysł nie wystarczy, tym bardziej, że pewnie szybko nam się znudzi, albo znajdziemy wymówkę (pogoda, zmęczenie itp.). Dlatego, aby nie odpuścić za szybko, należy być konsekwentnym i wymyślać coraz to nowe formy wspólnej zabawy. Pewnie, że nie wszystkie przypadną nam tak samo do gustu, ale o to właśnie chodzi: o wybór; o próbowanie nowych rzeczy; i o robienie tego RAZEM. A ponieważ nic tak dobrze nie robi człowiekowi na ambicję, jak zdrowa konkurencja, warto wciągnąć do tej zabawy inną zaprzyjaźnioną rodzinę – niech raz jedni, raz drudzy wrzucą ciekawy pomysł na wyprawę w góry, przejażdżkę rowerową, zabawy ze skakankami lub mecz rodzinny. Będzie wesoło i będziecie się nawzajem motywować (albo wstydzić, jeśli to wasza rodzina pierwsza wymięknie). W każdym razie, będzie większa szansa, że wytrwacie w tym postanowieniu. A wtedy… naprawdę będziecie drużyną. Już zawsze. Fajnie, prawda?

Więcej porad dla rodziców znajdziesz na stronie matczyna.pl

Dodaj komentarz