> Warszawskie ścieżki rowerowe

Warszawskie ścieżki rowerowe

W poniedziałek 26 stycznia zawitam ja do Radia PIN w innym niż normalnie charakterze. Otóż wezmę ja udział w dyskusji nt. ścieżek rowerowych w Stolicy naszej kochanej. Do odsłuchania o godz. 0740. W przeddzień audycji wybrałem się ja na objazd po Warszawie, wziąłem swoją zorkie i se trochę pofotografowałem okoliczności nie tylko przyrody. To pierwsza część dyskusji, ale zapewne do tematu się wróci.

Kiedy się kliknię w taką miniaturkę, rzekomo powinna się powiększyć.

Na tej oto fotografii przedstawiam syf na jednej ze ścieżek. To na Trakcie Królewskim, a więc w miejscu, które teoretycznie jest jedną z wizytówek Warszawy.

To mój ulubiony znak drogowy. Koniec ścieżki drogowej. Bomba.

A taka impresja szopenowska.

Rozdroże. Tutaj kończy się ściecha. Traktem Królewskim można dojechać do tego właśnie miejsca. Dalej na piechotę, albo po ulicy. Wcześniej można odbić w prawitę Agrykolą na Powiśle.

A to właśnie na Agrykoli. Tak wygląda jeden z pasów przeznaczony dla rowerzystów.

Pomnik Sapera. Tutaj szlak skręca w lewo. W prawo można, ale na piechotę. Trzeba zsiąść z roweru i z buta, i z buta… Bo mandat przeca grozi.

Potop.

Taki fajny znak. Przejście dla pieszych, które jest jednocześnie przejazdem dla rowerów. To lubimy.

Ten drogowskaz bardzo mnie ucieszył, jako członka tego klubu:)

To nad rzeką Wisłą samą. Ciężarówki zaopatrujące budowę nie mieszczą się pod wiaduktem kolejowym, więc zrobiły bagno na ścieżce rowerowej, by tam jest akurat trochę wyżej i bezpieczniej mogą przejechać. Cenkju!

To jedno z moich ulubionych miejsc. Droga dla pieszych i rowerów rozdzielona pasem białym. Wzorowo. Ale tu niespodzianka. Słup dwunożny, co jedną nogą stoi centralnie na pasku dla rowerzystów. Atrakcja.

A tu z innej perspektywy nieco.

A to przejazd pod grotem. Syf i malaria.

A to norma. Kierowca tego ekstra mietka zajął pół ścieżki. A bo co? Nie wolno mu?

To inna norma powszechna wielce. Piechurzy na ścieżce dla rowerów. Ciekawym, czy płaci się za to mandaty choćby teoretycznie, bo za jazdę po chodniku kilka stówek można zabulić. Swoją drogą piechurów na ścieżkach rowerowych dziś sfotografowałem chyba z pięćdziesięciu. Szkoda kliszy, szkoda kliszy…

Koniec ścieżki. Albo piechota, albo ulica.

Tiko na środku ścieżki. Fajnie. Ale przynajmniej gołębia uchwyciłem w locie i to jadąc!

To byłoby na tyle tym razem. Do sprawy się jeszcze wróci, bo absurd tu paradoksem pogania co krok. Komuszki nam pozostawiły super pamiątkę, kalekie miasto nie dla rowerów.

Powiązane newsy

  • Stwór opancerzonyStwór opancerzony A cóż to za postać? Co to za stwór opancerzony? Się podoba? Chciałoby się tak zapodać lans na sprzęty wszelakie? A po prawdzie to jest... Jego Ekscelencja Ambasador 360 Stopni Chochor! Słuchacze Radia PIN mieli możliwość wysłuchania ostatnio audycji z Marcinem Chochorowskim. Historia pobudzała wyobraźnię. […]
  • Nocny Krzemień okiem greenhorna czyli chłopaki nie płacząNocny Krzemień okiem greenhorna czyli chłopaki nie płaczą Listopad'2006 Kasia, która dotychczas startowała w rajdzie raz (Bielik 3 lata temu, nie dotarliśmy do mety) poważyła się na start w harcerskim nocnym rajdzie w Poznaniu. Poniżej impresje z tej wycieczki; kursywą zaznaczono wyjaśnienia naocznego świadka… Chłopaki nie płaczą - ja tak (ale dopiero na ostatnich […]
  • Wywczas w ZdRabceWywczas w ZdRabce   Człowiek jak wypadnie na chwilę z tak zwanego ciągu, to potem się dziwi, że mu wszystko przeszkadza. A to pryskanie po paszczy zimnym błotem, a to kostniejące palce u nóg i rąk, a to że pod górkę a potem w dół za stromo. No, ale od ostatniego wuefu trochę już miesięcy minęło... a od zimowego (takiego ze śniegiem […]
  • Traktat o aklimatyzacjiTraktat o aklimatyzacji Odpoczynek jest równie istotny jak trening. Taka to stara sportowa prawda. Podobnie jest w górach wysokich. Tam również trzeba odpoczywać, umiejętnie przygotować się do pracy na wysokości 6-8 km n.p.m. O tym właśnie pisze Kinga... 28 kwietnia Schodzimy rano do bazy. Ta noc jest stanowczo lepsza niż poprzednia. […]
  • 10 wyjątkowo tanich miejsc roku 201110 wyjątkowo tanich miejsc roku 2011 Na koniec roku portal Lonely Planet przygotował listę 10 miejsc na świecie, które w zbliżającym się roku 2011 będzie można odwiedzić w wyjątkowo korzystnych cenach. Są wśród nich kraje po prostu tanie, ale także takie, które z jakiegoś powodu właśnie teraz stały się przyjazne dla portfela. Większość propozycji to […]
  • Chirurdzy amatorzy ze wschoduChirurdzy amatorzy ze wschodu maj'2008 Zamberlan Adventure Trophy To ja tak tylko dla formalności post factum dodam, iż dwóch panów I-bojs, czyli Igor Błachut i Irek Waluga zwyciężyli w zawodach Zamberland Adventure Trophy w Wiśle. Reszta stoi jak stała. Znaczy w tekście poniższym stoi…Czytałem tekst kiedyś o gościu, którego znaleziono […]
  1. hełminator:

    Brakuje jeszcze tematu samochodów stojących pod światłami. Nie zostawiają miejsca by przejechac i trza lawirować. a to podobno jest wykroczenie drogowe. Polska to kraj zakazów i zabobonów.

  2. To poprostu polska rzeczywistosc, walka z wiatrakami, ale fajnie ze ktos ma sile podejmowac to wyzwanie

Dodaj komentarz