> W końcu w bazie!

W końcu w bazie!

Kinba Baranowska po wielu dniach trekkingu pod Kanczendzongę w końcu dotarła do bazy, która znajduje się na wysokości 5600 m n.p.m. Poczytajcie zresztą sami…

22 kwietnia
Ostatni dzień przed bazą, dziś do niej dotrzemy. Czuję się tak, jakbym już jedną ekspedycję odbyła, tak długa ta karawana…  Idziemy środkiem moreny, słońce praży z góry, mija się kolejny kilometr, raz w górę, raz w dół. Długi, wielokilometrowy, nużący odcinek, przypominający mi lodowiec Zwiezdoczka pod Pikiem Pobiedy. Dziś mamy do zrobienia jakieś 700 metrów w pionie. Dla naszych tragarzy (12 jedynie), to bardzo ciężki dzień. Dotrą do bazy dopiero pod wieczór.
(….)
Dotarliśmy do bazy po południu, zostaliśmy przywitani przez grupę Edurne Pasaban, która tu już jest od kilku dni, dobrym obiadem. Dla mnie to jak uratowanie życia, bo cały dzień idę na antybiotyku. Kaszel męczy, czuję się bardzo słabo. Moi koledzy z ekipy (Alberto Zerain i Francisco Goni-Patxi) rozstawili mój namiot, do którego się doczłapałam i mówiąc krótko – padłam.
Do końca dnia i w nocy lężę w śpiworze, kaszel męczy bardzo, temperatura cały czas powyżej 37 stopni. Zbadał mnie lekarz, którego znam zresztą z Broad Peaka (Jorge Egocheaga) i na szczęście stwierdził, że oskrzela w porządku. Antybiotyk jednak trzeba kontunuować. Powiem szczerze, że niewiele pamiętam z reszty popołudnia.

WIĘCEJ NA STRONIE KINGI

Powiązane newsy

  • Kinga przed szczytem Shisha PangmaKinga przed szczytem Shisha Pangma Ostatnia relacja Kingi z Shisha Pangma pochodzi z 28 września. Dzisiaj jest już 6 października, więc pytanie czy weszli? Pełne relacje Kingi znajdziecie na kingabaranowska.pl jak zwykle. "Wczoraj atakował szczyt Juanito Orizabal, Mario z Włoch, Nick ze Stanów, Horia z Rumunii oraz Szerpa silna grupa. […]
  • I znów do „jedynki”I znów do „jedynki” Kinga Baranowska o wyjściu w górę. Jej grupa wychodzi do obozu I. Być może uda się już założyć "dwójkę"? 26 kwietnia Wyjście do góry. Z rana. Aż sama jestem ciekawa, jak się te seraki forsuje. W niektórych miejscach są pod kątem 90 stopni. Do pokonania około 700 m w pionie. Na co bardziej stromych miejscach […]
  • Urzekła mnie ta opowieśćUrzekła mnie ta opowieść marzec'2008 To niezbyt może był rajd, ale mniejsza... „...patrzymy - a facet stoi na drodze w lesie. No to - skręciliśmy, żeby gościowi powiedzieć, że głupio się zabawia na drodze. Nie zdążyliśmy dojechać. Gość zobaczył nas w lusterku, wrzucił wsteczny i wali prosto na mnie."No to ja - myk w bok z rowerem; na […]
  • Kiedy wchodzisz na szczyt?Kiedy wchodzisz na szczyt? Wystarczy, że Kinga pojawi się telewizorze, a od razu dostaje krótkie mesaże tekstowe. 10 maja Nigdy nie wiem, który to dzień tygodnia. Kalendarz z dniami tygodnia, jest w górach niepotrzebny. Ale OK, po krótkim zastanowieniu, uświadamiam sobie, że niedziela i jak co weekend, łączenie na żywo z DDTVN. Mówię […]
  • Chopin specjalnie dla nurkówChopin specjalnie dla nurków Polski żaglowiec "Fryderyk Chopin" znany ze m.in. "Szkoły pod żaglami" tym razem zamieni się w profesjonalną bazę nurkową. Rejsy nim odbywać się będą po niezwykle atrakcyjnym rejonie Karaibów - archipelagu Małych Antyli. Pierwszy z nich planowany jest na 20 stycznia 2011. Projekt obejmuje dziewięć dwutygodniowych […]
  • O wbijaniu raka, dziaby i każdym mięśniuO wbijaniu raka, dziaby i każdym mięśniu Kinga Baranowska dociera do obozu III. Położony jest na wysokości 7200 m. Łatwo nie było, oj nie... 7 maja Dojście do obozu III na 7200 m, no i oczywiście wszystkie związane z tym czynności typu kopanie platformy, rozbijanie namiotów, żmudne gotowanie itd. Ciężka dla mnie ta droga. Nie wiem o co chodzi: czy o […]

Dodaj komentarz