> Trochę o chorobie wysokościowej

Trochę o chorobie wysokościowej

Niedawno, ale nie dalej jak w czwartek i sobotę, w mojej audycji Jacek Pałkiewicz porównał chorobę wysokościową do kaca giganta. Kinga Baranowska spod Kanczendzongi pisze o swoich odczuciach…

27 kwietnia
Oj dziś czuję, że nie będę za dużo jeść.
Sama myśl o jedzeniu nie działa na mnie dobrze. Pije za to dużo. Biorę też Immunocal – proteiny, które dobrze działają na nasze organizmy. Noc w połowie nieprzespana. Od północy zaczęła boleć głowa od wysokości (ciśnienia), czyli zaczyna się. Bolesny proces aklimatyzacji. Jeśli ktoś nie wie jak to wygląda, to mówię – przekręcenie głowy choćby o milimetr, to jak wiercenie wiertarką w głowie. Po prostu pęka od środka. Biorę coś przeciwbólowego, na szczęście po kilku godzinach zelżało i jak w letargu próbuję dotrwać do rana.
Noc dłuży się niemiłosiernie.
Poza tym przez obowiązkowe picie, w kółko wychodzi się za potrzebą. Na zewnątrz, dużo poniżej zera, w namiocie również minus ileś, tak więc wyjście z ciepłego śpiwora, to jak kara zadana przez los. Opracowaliśmy z Alberto system sikania do jakiegoś pojemnika w przedsionku, by nie odmrozić sobie pupy.
Pomyślałam sobie, że po iluś ośmiotysięcznikach, uzgodnienie szczegółów, co do sikania jest już normą. Normą jest też to, że pozostawia się drugiej osobie minimum intymności i odwraca głowę w drugą stronę.
(…)
Cały dzień w półletargu. Jedna osoba zeszła do bazy, bo ból głowy z nocy nie ustąpił. Dla mnie – trochę spaceru, trochę snu, bo w nocy nie było go wystarczająco dużo. Nie chce mi się za bardzo wychodzić, promieniowanie na tej wysokości jest tak silne, że gdyby pobyć ze 20 min. bez okularów, dostaje się ślepoty śnieżnej. Dużo pijemy (staramy się…), ale sama myśl o zrobieniu kolejnego kubka wody że śniegu, powoduje, że może później…
Po południu jest lepiej. Coś zjedliśmy (ja bardziej z obowiązku, by nie brać antybiotyku na pusty żołądek), ale tylko trochę. Najlepiej wchodzą sucharki i to te bezzapachowe. No i kawałek sera, ale też nieśmierdzącego.

Powiązane newsy

  • Kto rano wstaje…Kto rano wstaje… Ktoś kiedyś sparafrazował to stare przysłowe: kto rano wstaje, ten leje jak z cebra (albo zebra). Tym razem jednak o ponownym wyjściu Kingi do obozu I... 30 kwietnia Wyszliśmy z Alberto do jedynki. Mieliśmy wyjść w czwórkę, ale Miguel rano powiedział, że nie ma ochoty ani siły, zaś Oriol przyszedł znowu do mesy […]
  • Kawał ekstremalnej historiiKawał ekstremalnej historii A więc stołeczne Noce Ekstremalne w Kinotece to już historia, ale jakże ekstremalna (jak sama nazwa miała wskazywać). Czekamy teraz na sygnały z innych miejsc w kraju. Gdzie teraz będziemy mogli obejrzeć filmy ekstremalnie sportowe i to nocą, możemy dowiedzieć się klikając TUTAJ. Tymczasem dostaliśmy laurkę od […]
  • Traktat o aklimatyzacjiTraktat o aklimatyzacji Odpoczynek jest równie istotny jak trening. Taka to stara sportowa prawda. Podobnie jest w górach wysokich. Tam również trzeba odpoczywać, umiejętnie przygotować się do pracy na wysokości 6-8 km n.p.m. O tym właśnie pisze Kinga... 28 kwietnia Schodzimy rano do bazy. Ta noc jest stanowczo lepsza niż poprzednia. […]
  • Zrób to sam – zdrowy napój energetycznyZrób to sam – zdrowy napój energetyczny Obecnie wybór wśród napojów energrtycznych jest tak duży, że możemy stanąć w sklepie przed półką zapełenioną nimi kompletnie nie wiedząc co wybrać. Pomijając jednak nazwy, kolory puszek i butelek tak naprawdę niczym się one ze sobą nie różnią. Duża część z nich nie ma nic kompletnie wspólnego ze sportem, a niektóre […]
  • Kinga uzupełnia dziennikKinga uzupełnia dziennik Wspinaczka do obozu III celem zdobywania aklimatyzacji przed atakiem na Kanczendzongę. 6 maja Wyszliśmy z Alberto bezpośrednio do obozu II. Zajęło nam to około 7 godzin, z prawie godzinną przerwą w jedynce. Nie podejrzewałam siebie wcześniej o to, że mogę ten dystans przemierzyć, ale jednak aklimatyzacja robi […]
  • Szał ekstremalnej nocy… niejednejSzał ekstremalnej nocy… niejednej Ekstremalne noce, strach się bać! Czasem jednak strach się nie bać. Ponoć wszyscy się boją, tylko niektórzy nie za bardzo. Ci jednak twierdzą, że na trzeźwo, to każdy potrafi! A więc na trzeźwo zapowiadamy już oficjalnie Ekstremalne Noce, które od 4 marca dziać się będą w Kinotece, a dokładnie rzecz ujmując […]

Dodaj komentarz