> Kinga pisze z Niepali

Kinga pisze z Niepali

Jak wiadomo powszechnie, Kinga Baranowska znajduje się obecnie w Niepali (pisałem już chyba o akcji antynikotynowej, w której wziął udział Nepal?) i napiera w stronę Kanczendzongi. Krótkie mesaże tekstowe pozwalają z grubsza śledzić jej poczynania…

16.04.2009
Dotarliśmy do Tortong. Dziś długi dzień. Szliśmy 8 godzin nie oszczedzając się, byl tylko krótki lunch, który mieliśmy ze sobą (jajko, ciapata, kawałek sera). Pijawki nie odpuszczają.
Zrobiliśmy ponad 1600 metrów przewyższenia i ponad 800 metrów zeszliśmy z powrotem w dół. Tak więc wysokość cały czas niewielka – obecnie 3000 m n.p.m. Jedyne co było dziś dobre,to to, że szliśmy w cieniu, bo cały czas ścieżkami przez las, który przypomina dżunglę amazońską: bardzo wilgotny, bo codziennie pod wieczór i w nocy pada. Ale to i tak nic w porównaniu z porterami, którzy ida przeciez z ładunkami. Jeszcze 5 dni do bazy.. (…) Myślami byłam w Polsce, przy pożegnaniu Piotrka.

15.04.2009
Kolejny skwarny dzień za nami i wioska Yamphudin (2080 m). KOSZMARNIE GORĄCO. Pot lał się strumieniami. Szliśmy jakieś 8 godzin, ale z przerwami.
Podrążyliśmy sprawę mięsa. Nie ma, bo w tak długiej karawanie by się zepsuło,a żywego nie można zabierać, bo nie wolno zabijać w miejscu świetym – czyli w górach. Poza tym w tym roku trawa słaba i zwierzaki chude, w wioskach które mijamy nic nie ma, czasem jedna kurka na krzyż. Ale jest szansa że kupimy coś z drugiej doliny, ale to dopiero za pare dni.
Gdyby nas stać bylo na helikopter, oczywiscie nie byłoby tematu. Ale jest jak jest i trzeba znaleźć rozwiązanie.

14.04.2009
Dziś dotarliśmy do Mamanghke. Szło mi się całkiem nieźle, w porównaniu do poprzedniego dnia, kiedy było bardzo gorąco. Już standardem stało się, że po południu zawsze pada (wczoraj ciężki grad), więc wychodzimy około 6 rano. Dziennie wychodzi od 6 do 8 godzin marszu. Jestesmy zaledwie na niecałych 2 tysiącach, więc droga do bazy na 5600 m jeszcze długa. Jedyne co mnie martwi, to strasznie słabe jedzenie, jak tak dalej pojdzie, to osłabniemy dość szybko.
Dziś znów na obiad jakas zielsko, które jest przyrządzane we wszystkich odmianach ? jako sałatka, w zupie, do tego ryż, ewentualnie chleb, mięsa ani widu ani słychu. A ze mnie, przyznaje się oficjalnie, żaden wegetarianin, mięso lubie i to dobrze przyrządzone. Chyba pożegnam się z tym upodobaniem przez najbliższe tygodnie.

13.04.2009
Dotarliśmy do kolejnej wioski na trasie do bazy. Szliśmy małymi krętymi ścieżkami, około 6 godzin w potwornym upale.
Po ostatniej nocy jestem pogryziona przez pijawki. Jedną z nich przyłapałam na gorącym uczynku i już potem nie mogłam zasnąć. Ciągle wydawało mi sią że są wszędzie..

12.04.2009
Wielkanoc.Czas szczególny. Wszystkim składam jak najlepsze życzenia z okazji Świąt Wielkiej Nocy. W Polsce obchodzona jest bardzo uroczyście. Tutaj z racji zupełnie innej religii – hinduizmu w przewadze, a także buddyzmu, możemy jedynie sami obchodzić te Święta w wąskim gronie Europejczyków.
Co się działo u mnie w te ostatnie dni? Próbowaliśmy się wydostać z Katmandu do Taplejung, ostatniej miejscowości do której można dotrzeć jakimś środkiem transportu (liczyliśmy na miejscowy samolot, bo to daleko (na wschodzie Nepalu). To bardzo trudne bo w tym miejscu jest ciągle zła pogoda, więc z samolotem cieżko,a po drodze zamieszki i Maoiści… Dotarliśmy wreszcie do Biratnagat (w połowie drogi) i tam znów utkneliśmy. W końcu udało się wynegocjować jakieś jeepy, które dowiozły nas po wielu trudach, nabitych guzach do Taplejung i wtedy… jak na złość następnego dnia samolot wylądował. Na pasie startowym przygotowanym na łace. Tak więc Wielkanoc zastała mnie w drodze – podczas pieszej karawany, która potrwa jeszcze z 9 dni.
Dziś dowiedzieliśmy się też, że Edurne Pasaban, która jest parę dni drogi przed nami, utknęła tuż przed bazą, gdyż uciekli tragarze.
Tak więc samo już dotarcie do bazy, stanowi nie lada wyzwanie. Jeszcze nigdy, nigdzie nie miaŁam tylu problemów do pokonania podczas trekkingu, co tutaj. No ale to też integralna część wyprawy. Nie na darmo Kanczendzonga słynie z niewielkiej ilości wejść na wierzcholek.. I
dzie się przez jeszcze bardziej dzikie i biedniejsze wioski, niż podczas trekingu pod Manaslu. Można zobaczyć prawdziwy Nepal od środka, nietknięty za bardzo cywilizacją, gdyż w to miejsce nie zapuszcza sie zbyt wielu gringos (białych).

WIĘCEJ O WYPRAWIE

Powiązane newsy

  • Kiedy wchodzisz na szczyt?Kiedy wchodzisz na szczyt? Wystarczy, że Kinga pojawi się telewizorze, a od razu dostaje krótkie mesaże tekstowe. 10 maja Nigdy nie wiem, który to dzień tygodnia. Kalendarz z dniami tygodnia, jest w górach niepotrzebny. Ale OK, po krótkim zastanowieniu, uświadamiam sobie, że niedziela i jak co weekend, łączenie na żywo z DDTVN. Mówię […]
  • Wywiad z Julią Marchlewicz, uczestniczką projektu Afryka NowakaWywiad z Julią Marchlewicz, uczestniczką projektu Afryka Nowaka Afryka Nowaka wciąga. O tych którzy powrócili, mówi się, że są nieuleczalnie chorzy. Nie maja jednak malarii ani febry, zachorowali na Afrykę po nowakowemu. Jedną z osób, które Nowak wciągnął jest Julia Marchlewicz. Julio, gdzie w Afryce będzie można Cię spotkać? Jadę do Namibi. Razem z trzema osobami […]
  • Krótkie mesaże od Kingi B.Krótkie mesaże od Kingi B. Dziś otrzymałem ja krótkiego mesaża tekstowego od Kingi Baranowskiej, która to od ostatniej relacji zdołała już wspiąć się nieco i wrócić. Oto o czym donosi spod Kanczendzongi! – Właśnie zeszłam z jedynki. Dziś już nie ruszam się z domu. Jutro może znów ruszę do jedynki, bo pogoda ma się zmienić. Generalnie […]
  • Nowe trasy rowerowe w OlsztynieNowe trasy rowerowe w Olsztynie Cztery nowe i całkowicie od siebie różne trasy rowerowe powstały niedawno w olsztyńskim Lesie Miejskim. Będą to: Rowerowy Szlak Rodzinny, Trasa XC, Trasa Enduro i przygotowany specjalnie dla miłośników ostrej jazdy Tor Extreme. 1 sierpnia nastąpi uroczyste otwarcie połączone z piknikiem dla wszystkich […]
  • Pierwszy w kosmosie!Pierwszy w kosmosie! ...a przynajmniej w wyścigach rakietowych. Flekmus, bo on ci to, nie dał sobie odebrać przewagi wywalczonej dzień wcześniej i wygrał zawody rozgrywane w masywie Pilska. Duma nasza mielecka powiększyła nieznacznie czasową wyrwę, dzielącą ją od pozostałych zawodników. Kolejne miejsca zajęli Piotrek Hercog i Sławek […]
  • 2012 Interbike Expo – ciekawostki2012 Interbike Expo – ciekawostki Setki wystawców, mnóstwo najróżniejszego sprzętu i wiele ciekawych nowinek technicznych. To wszystko (i pewnie o wiele więcej) będzie można zobaczyć za nie cały tydzień w Las Vegas. Odbędzie się tam bowiem jedna z największych imprez poświęconym rowerom - targi Interbike Expo. Jednak już teraz dzięki portalowi Gear […]

Dodaj komentarz