> Jest coś niepokojącego w piłce nożnej

Jest coś niepokojącego w piłce nożnej

Jest coś niepokojącego w piłce nożnej. Coś, co sprawia, że zastanawiając się nad kolejną odsłoną II 360 SPORTS FILM FESTIVAL z rezerwą przyglądamy się tytułom traktującym o jakże popularnej dzisiaj dyscyplinie sportu. Żebyśmy się dobrze zrozumieli. Cieszy nas niezmiernie zjednoczenie narodu wokół jedenastki kopiących w piłkę młodych ludzi, na pewno wolimy je od zjednoczenia jego części wobec pancernej brzozy w Smoleńska. Cieszą nas szaliki, czapki i specjalne szminki, które zostawiają na policzkach białoczerwone szramy. Cieszy nas tysiąc gardeł krzyczących „Przemysław” po udanej obronie naszego bramkarza. Cieszą nas flagi na co drugim samochodzie, trafne hasło UEFA „Respect” na bannerach i akcja dostępu do oglądania meczów dla osób niepełnosprawnych. Jest jednak coś w piłce nożnej, co wzbudza nasz niepokój i – kontynując wygłaszanie poglądów niepopularnych – wydaje się genetyczną wadą nielicznych sportów zespołowych.

Aby zebrać myśli w spójny przekaz wybraliśmy się warszawskimi Al. Jerozolimskimi  w dzień pamiętnego meczu Polska-Rosja. Przeszliśmy od pl. Starynkiewicza, gdzie kończyły kurs tramwaje, przez Dw. Centralny aż do bramy na Stadion Narodowy, czyli do Ronda de Gaulle’a. Nie byliśmy uprzedzeni. Szliśmy dziarsko z patriotycznego powołania. Jednak gromady wymalowanych kibiców puszkami „Tyskiego” przypomniały nam, co z żeglarstwa i Mazur potrafi zrobić kilka ogólnopolskich browarów i radio RMF. Poczuliśmy się zagrożeni. To poczucie wzmocniła armatka wodna na placu de Gaulle’a, którą ostatnio widzieliśmy w latach 80., widok stuartów upokarzanych kończynami kiboli i ostateczny w każdym demokratycznym państwie środek przymusu bezpośredniego jakim jest broń gładkolufowa. Marną pociechą był brak aplauzu dla kilkakrotnie powtórzonych ksenofobicznych zaśpiewek o „Ruskiej k….” zarówno w ogródku piwnym, gdzie oglądaliśmy mecz jak i w autobusie relacji 187, gdy z tegoż wracaliśmy. Nie pomógł czar szalików na wyraźne rasistowskie okrzyki w kierunku czeskiego piłkarza. Nie pomogła kara UEFA dla rosyjskiego związku piłkarskiego za burdę we Wrocławiu. Może jesteśmy uprzedzeni, ale nie słyszeliśmy by ktoś rzucał banany, gdy na kort wybiegają siostry Williams, nie mówiąc już o playoffach NBA. Nie wyobrażamy sobie stosów puszek na freedivingowym święcie na Filipinach. Mimo ogromnych kontrowersji raczej trudno nam sobie zwizualizować bójkę fanów Nuno Gomesa i Pascala Bernabe. Co nie znaczy, że mecz nas nie wciągnął. Jednak postawione na żel włosy bohatera Błaszczykowskiego nie należą do elementów naszej poetyki. Może niesłusznie?

Powiązane newsy

  • Rusza 2 Sports Film Festival 360 Stopni!Rusza 2 Sports Film Festival 360 Stopni! 30 filmów pełnometrażowych i ponad 150 godzin krótkich form zostanie zaprezentowanych na 2 SPORTS FILM FESTIVAL 360, który odbędzie się na przełomie listopada i grudnia br w Warszawie, Krakowie oraz Wrocławiu. Festiwalowi towarzyszyć będą spotkania, prelekcje i wystawy w jednym z 3 miast. Całość promuje misję […]
  • Niepokonani na otwarcieNiepokonani na otwarcie Warszawską edycję 2 Sports Film Festival 360 otworzą Niepokonani, dokument nagrodzony w tym roku Oscarem dla najlepszego dokumentu. Film znajdzie się jednocześnie w naszej dystrybucji obok jego oscarowego poprzednika "Człowieka, który zjechał z Everestu". W kinach zadebiutuje 28 listopada 2012 r.
  • Festiwal po festiwalu Od zakończenia 2 SPORTS FILM FESTIVAL minęło już trochę czasu, a ponieważ na kolejną edycję przyjdzie nam poczekać do września, postaraliśmy się, by w międzyczasie nasze filmowe propozycje nie dały o sobie zapomnieć. W najbliższym czasie odbędą się mini-repliki wydarzenia w Poznaniu, Tarnowskich Górach i […]
  • Snickersy i herbata, i konkurs Dobrym zwyczajem zapraszamy Was do zanurzenia się w pierwszy rozdział "Zaginionego", książki Conrada Ankera i Davida Robertsa, która ukaże się w serii 360 stopni na początku listopada. "Zaginionemu" towarzyszyć będzie film pod tym samym tytułem, który postaramy się wam zaprezentować w kinach i na 2 Sports Film […]
  • 180 stopni, Jan Krzeptowski i my jutro w Ukrytym Mieście180 stopni, Jan Krzeptowski i my jutro w Ukrytym Mieście Pokazem filmu 180 stopni na południe Chrisa Malloy'a rozpoczniemy jutro ogólnopolskie przygotowania do 2 SPORTS FILM FESTIVAL 360. Pokaz wraz ze spotkaniem z tatrzańskimi woluntariuszami odbędzie się jutro w warszawskim Ukrytym Mieście  przy Noakowskiego 16 o 19:00. Wraz z nami będą: Jan Krzeptowski - […]
  • Marcin Kacperek i Iza Smolokowska w Ukrytym Mieście Niespodziewanym gościem Rozbiegu, który w czwartek miał miejsce w warszawskim Ukrytym Mieście była Iza Smolokowska, uczestnik udanej, komercyjnej wyprawy na Everest. Obok Marcina Kacperka, międzynarodowego przewodnika górskiego UIAGM i prezes Polskiego Stowarzyszenia Przewodników Wysokogórskich obejrzała - jak […]
  1. Einstein:

    Siłą rzeczy piłka nożna nigdy nie była naszą mocną dyscypliną… Baa od ładnych XX lat nie mamy na tym polu zadnych imponujących osiągnięć w przeciwieństwie do pozostałych dziedzin sportu. Jedno co mnie ciekawi to to co będzie po tym całym zakichanym euro? Zgrzytanie zębów z powodu ogromnych długów, rozlatujace się i pozamykane autostrady, niszczejące stadiony które nigdy na siebie nie zarobią a co najgorsze to brak perspektyw.
    Niech będą „Tuskostrady” szkoda tylko że po euro to będzie ruina a nie droga.

    Ja rozumiem że można się do czegoś przygotowywać rok, dwa lata lub nawet pięć lat, ale żeby z powodu jednej imprezy całe pokolenie miało dokładać do interesu i jeszcze nic z tego nie mieć?

    • Rzeczywiście panuje jakieś powszechne przekonanie, że EURO jest inwestycją, która się zwraca. Otóż jak pisze GW nie. Ze 100 mld, które wydamy na igrzyska, 30 wróci do nas z powrotem. Oczywiście infrastruktura jest cenna, pewnie w całości powstałaby kilka lat później bez EURO, ale mówienie o igrzyskach jako o inwestycji jest nieporozumieniem. Niestety, naszym zdaniem wpływa też to na kreację, czego doskonałym przykładem jest warszawski stadion. Między nim a górującym nad lewobrzeżną Warszawy Pałacem Kultury jest niestety tylko jedna różnica. Powstał w innym czasie.

Dodaj komentarz