> Henryk Socha o „47 samuraju” Stephena Huntera

Henryk Socha o „47 samuraju” Stephena Huntera

To nie jest książka dla zwykłego czytelnika. To jest książka dla miłośnika Japonii, zainteresowanego historią tego kraju, jego zabytkami i bronią. Wiele osób zaczęło poznawać Japonię od przeważnie przypadkowego zainteresowania bronią, a ściślej mówiąc, od fascynacji japońskim mieczem. W tej publikacji głównym aktorem jest właśnie niezrównany, przerażający i piękny japoński miecz.Fabuła przedstawia nie tylko dość skomplikowane relacje historyczne między Japonią a Stanami Zjednoczonymi Ameryki Północnej, ale wplata do narracji wiele wątków z udokumentowanych wydarzeń z historii Japonii feudalnej aż po współczesność. Jak przystało na książkę prawdziwie sensacyjną, są tu nie tylko walki samurajów, wydarzenia z II wojny światowej, ale także dzisiejszy świat przestępczości zorganizowanej, czyli jakuza. A wszystkie te wydarzenia przenikają się nawzajem, tworząc historię miecza. Sposób przedstawienia miecza, jego znaczenia tysiąc lat temu i dzisiaj świadczy o głębokiej znajomości autora, by nie powiedzieć jego własnej fascynacji tą bronią. Czasami trudno powiedzieć co jest ważniejsze, wątek sensacyjny i ciąg wydarzeń czy wszystko, co jest związane z mieczem od strony zarówno historycznej, jak i technicznej. Czułość, z jaką autor opisuje zjawiska występujące na ostrzu katany, jej ciężar, wyważenie, ostrość mówią nie tylko o znajomości techniki, ale także o tym, że autor naprawdę dostrzega to, co w mieczu najważniejsze. Jego duszę. To właśnie Tokugawa Ieyasu, przyszły szogun, na początku XVII wieku wypowiedział to najznamienitsze zdanie: „Miecz jest duszą samuraja”. Stało się ono kierunkowskazem dla milionów ówczesnych samurajów, a często w Japonii można odnieść wrażenie, że obowiązuje do dzisiaj.

Jednym z najbardziej utrwalonych osądów wśród cudzoziemców jest przeświadczenie, że Japończycy są tak różni od wszelkich innych ras, iż nikt ich nie rozumie i nie zrozumie. Mają swój hermetyczny świat wynikający z tradycji, nauk Konfucjusza, buddyzmu i tysiąca innych przyczyn. Autor, świadom tych sądów, doskonale wyjaśnia te wątki i stara się, by czytelnik poznał te przyczyny niejako od wewnątrz. Ale to też tylko część prawdy. W czasie II wojny światowej Amerykanie doskonale poznali Japończyków i wiedzieli, jak tę wiedzę wykorzystać. Nie bombardowali najcenniejszych zabytków kultury w Kioto, nie zrzucali też bomb na pałac cesarski w Tokio, ale wykorzystali „boskość” cesarza, by doprowadzić do bezwarunkowej kapitulacji. A kiedy to osiągnęli, zażądali konfiskaty mieczy w całej Japonii. I przecież każdy rozumie, że nie chodziło o konfiskatę „szpikulców” (jak ironicznie pisze autor), które od dawna nie były prawdziwą bronią, ale o to, by pozbawić Japończyków „duszy”. I to się udało. W okresie blisko siedmioletniej okupacji Japonii nigdy nie powstała tam żadna forma zorganizowanego ruchu oporu, żadnej partyzantki – ani wiejskiej, ani miejskiej. Ogromne straty po obu stronach spowodowały, że stosunki żołnierzy nigdy nie były przyjazne, raczej pełne wzajemnego szacunku i wstrzemięźliwości. Ale w tej książce mamy coś więcej. Autor stara się pokazać, że w gruncie rzeczy są ważniejsze rzeczy na świecie jak honor, poczucie sprawiedliwości, odwaga i człowieczeństwo, które może podobnie wyglądać w wydaniu amerykańskim i japońskim. Narracja Huntera, dbałość o szczegóły, specjalistyczna wiedza, umiejscowienie akcji w realnych miejscach znanych wielu czytelnikom sprawiły, że śmiało możemy postawić autora obok takich gigantów powieści sensacyjnych jak Frederick Forsyth czy John le Carre.
Gorąco polecam tę książkę wszystkim, którzy żywiej reagują na słowo „Japonia”. A dla tych, którzy dopiero zaczynają, znajdzie się w niej mnóstwo powodów, by nie była to ostatnia lektura o Kraju Wschodzącego Słońca.

Henryk Socha (ur. 1949) – japonista, kolekcjoner mieczy samurajskich, autor 9 albumów o Japonii.

Powiązane newsy

  • Eigera Wyśnionego ciąg dalszy oraz grudniowy KONKURS!Eigera Wyśnionego ciąg dalszy oraz grudniowy KONKURS! Eigera Wyśnionego ciąg dalszy. W ciągu najbliższego tygodnia Filmy Wspinaczkowe będą wyświetlane w Krakowie, Gdyni, Nowym Sączu, Koninie i Katowicach. Ale to zaledwie połowa Przeglądu. Przed nami jeszcze osiem innych miast i grudniowa przygoda ze wspinaczką. Aktualny rozkład jazdy znajdziecie na […]
  • Gasherbrum I polskiGasherbrum I polski Adam Bielecki i Janusz Gołąb jako pierwsi na świecie weszli na Gaszerbrum I zimą. Dzisiaj o 8:30 stanęli na szczycie po 49 dniach wyprawy kierowanej przez Artura Hajzera. Wejście miało miejsce bez wspomagania tlenem. Wyprawa odbyła się w ramach pięcioletniego projektu Polski Himalaizm Zimowy, którego zakończenie jest […]
  • Hasenmayer na 30 lat przed StarnasiemHasenmayer na 30 lat przed Starnasiem Jedynym człowiekiem, który przed Krzysztofem Starnawskim skutecznie wykorzystał ideę podwójnego obiegu zamkniętego w nurkowaniu sportowym był Jochen Hasenmayer. Niemiecki nurek, odkrywca i inowator był do chwili tragicznego wypadku jedyną konkurencją dla Shecka Exleya. Poletkiem doświadczalnym dla nurków […]
  • Rosyjskie „Wszystko za życie” à reboursRosyjskie „Wszystko za życie” à rebours Historia wzięta jak z dowcipów radia Erewań. Grupa geologów odkryła w 1978 r. 6-osobową rodzinę starowierców na granicy rosyjsko-mognolskiej, która przez 40 lat nie miała kontaktu ze światem zewnętrznym. Co więcej, dwójka dzieci Agafia i Dimitri, urodzonych w tajdzie na początku lat 40., nigdy nie widziała żadnego […]
  • Długa tradycja strzelectwaDługa tradycja strzelectwa Z wielkim sentymentem i podziwem czyta się Księgi pamiątkowe, zwłaszcza gdy opisują istnienie organizacji sięgającej czasów średniowiecza! Kurkowe Bractwo Strzeleckie z Torunia wydało właśnie Księgę Pamiątkową KBS z okazji swojej kilkusetletniej działalności Opisano w niej historię Bractwa począwszy od 1352 roku po […]
  • Starnaś na półmetkuStarnaś na półmetku Starnaś wrócił do kraju po rozpoznaniu The Pit i wszystko wskazuje na to, że do Meksyku wróci w styczniu 2011. Jak donosiliśmy Wam wcześniej planowane połączenie Dos Ojos Sac Actun jest o tyle trudne, że korytarz, który wybrał Starnaś wznosi się i opada na znacznej głębokości. Czyni to profil nurkowania niezwykle […]

Dodaj komentarz