> Czarna Maska powraca!

Czarna Maska powraca!

Pamiętacie Czarną Maskę z kursów nurkowania technicznego? Nie? Krótkie przypomnienie. Zakładacie swój zwykły, ważący 60 kilo kombinezon roboczy z flaszkami, ale zamiast ukochanych podwodnych rajbanów uczynna ręka podaje wam maskę dokładnie zaklejoną czarną taśmą. Co więcej jej spasowanie z twarzą zawsze powoduje wlanie się zimnej wody pod szkła. Wspominaliśmy, że słonej? Nie? Tak, woda bywa słona w zależności od akwenu, na którym przyszło wam ćwiczyć tę ewolucję. Wszystko dzieje się w wodzie na głębokości kilku metrów (w domyśle 100 metrów), z ręką na lince od kołowrotka. W takiej konfiguracji należy przepłynąć coś jakby 20 metrów (szpulka ma zwykle 25 m) do zaczepionej na końcu innej flaszki z powietrzem. Dwa dodatkowe przypomnienia. Flaszka jest zakręcona i podczas przepłynięcia nie korzystamy z powietrza, które mamy na plecach. Oto ona, Czarna Maska.

Teraz wyobraźcie sobie, że amerykańscy piloci marynarki wojennej, jak również ostatnio dwaj dziennikarze NY Timesa, którzy mieli ochotę zwiedzić Afganistan na pokładzie Horneta, co 4 lata spotykają się z Czarną Maską w Aviation Survival Training Center w Waszyngtonie. Bez oglądania się na TDI, IANTD czy inne PADI, postanowili klientów obrócić do góry nogami, zamiast suchego skafandra wbić ich w kombinezon lotniczy z kaskiem i przypiąć do fotela. Pozostałe zasady są te same. Nic nie widzisz, woda jest zimna, w oczy piecze i nie ma skąd zaczerpnąć oddechu. Helo Dunker!

Powiązane newsy

  • Zadzwoń do mamy… z Everestu i napisz o tym na fbZadzwoń do mamy… z Everestu i napisz o tym na fb Wystarczy tylko wejść na Mount Everest, zabrać ze sobą odpowiedni telefon i już możecie dzwonić po rodzinie i znajomych oraz pisać posty na fb czy twitterze, bo działająca sieć 3G już tam na was czeka. Przekonał się o tym w ostatni czwartek angielski alpinista Kenton Cool, który jako pierwszy w historii zadzwonił ze […]
  • Wspinaczka dyscypliną olimpijską w 2020?Wspinaczka dyscypliną olimpijską w 2020? Wygląda na to, że wspinaczka sportowa ma całkiem realne szanse, by znaleźć się w programie Igrzysk Olimpijskich. W lutym tego roku podczas plenarnej sesji w Vancouver Międzynarodowy Komitet Olimpijski oficjalnie uznał wspinaczkę za dyscyplinę sportową. Na taką decyzję IFSC (International Federation of Sport Climbing) […]
  • Elektryczny rower – przydatna rzecz, czy zabawka dla bogatych?Elektryczny rower – przydatna rzecz, czy zabawka dla bogatych? Na pierwszy rzut oka One City wyprodukowany przez niemiecką firmę Grace wygląda jak nowoczesny rower górski oparty o dosyć masywną ramę. I tak rzeczywiście jest, tylko, że aby ruszyć tą bestię nie musicie koniecznie pedałować. Możecie włączyć elektryczny silnik o mocy1.3kW i bezwysiłkowo pędzić z prędkością  25 mil […]
  • Flekmus najszybszy w kieracie!!!Flekmus najszybszy w kieracie!!! maj'2008 Stoi tu napisane o V Limanowskim Bardzo Ekstremalnym Maratonie Pieszym Kierat 2008 100 kilosów na butach. Bagatela! Podczas, gdy jedni zajmują się chodzeniem na łatwiznę (Igor walczy ze sprawami organizacyjnymi w Bytowie i okolicach:), inni postanowili się trochę spocić, skatować się weekendowo […]
  • Leszek Cichy poleca ZaginionegoLeszek Cichy poleca Zaginionego Premiera "Zaginionego" już za rogiem, pierwsze egzemplarze powinny trafić do nas 9 listopada i chcieliśmy podzielić się z wami wypieszczoną przedmową Leszka Cichego do polskiego wydania. Proces powstania tekstu był długi, nadzór autorski skrupulatny, ale fajnie wyszło. Naprawdę. – „Panie Mallory, dlaczego chce pan […]
  • Nocny Krzemień okiem greenhorna czyli chłopaki nie płacząNocny Krzemień okiem greenhorna czyli chłopaki nie płaczą Listopad'2006 Kasia, która dotychczas startowała w rajdzie raz (Bielik 3 lata temu, nie dotarliśmy do mety) poważyła się na start w harcerskim nocnym rajdzie w Poznaniu. Poniżej impresje z tej wycieczki; kursywą zaznaczono wyjaśnienia naocznego świadka… Chłopaki nie płaczą - ja tak (ale dopiero na ostatnich […]

Dodaj komentarz