> 37,5 stopnia, czyli gorączka na lodowcu

37,5 stopnia, czyli gorączka na lodowcu

Kinba Baranowska relacjonuje spod Kanczendzongi:

21 kwietnia
Dziś wyszliśmy z Ramche w stronę bazy. Będziemy nocować na lodowcu (morenie). Droga długa i nużąca. Czuje się tak sobie. Miałam nadzieję, że po dzisiejszej nocy będzie lepiej, ale nie jest.
Po dotarciu na lodowiec mam dreszcze, potem czuję, że łapie mnie temperatura. Udaje mi się odnaleźć jakiś termometr, no i niestety okazuje się, że jest około 37.5 stopni. Niby nie tak dużo, ale na tej wysokości może się przemienić w coś gorszego, łącznie z zapaleniem płuc.
Konsultuje się z panią doktor, czyli Kasią Skłodowską (moja partnerka z Dhaulagiri) oraz z lekarzem, który jest już w bazie, no i… antybiotyk.
Cholera jasna!
Nic więcej nie powiem. Z drugiej strony lepiej wziąć teraz, bo i tak czeka nas kilka dni aklimatyzacyjnych w bazie.

WIĘCEJ NA STRONIE KINGI B.

Powiązane newsy

  • Wywiad z Julią Marchlewicz, uczestniczką projektu Afryka NowakaWywiad z Julią Marchlewicz, uczestniczką projektu Afryka Nowaka Afryka Nowaka wciąga. O tych którzy powrócili, mówi się, że są nieuleczalnie chorzy. Nie maja jednak malarii ani febry, zachorowali na Afrykę po nowakowemu. Jedną z osób, które Nowak wciągnął jest Julia Marchlewicz. Julio, gdzie w Afryce będzie można Cię spotkać? Jadę do Namibi. Razem z trzema osobami […]
  • Starnaś na półmetkuStarnaś na półmetku Starnaś wrócił do kraju po rozpoznaniu The Pit i wszystko wskazuje na to, że do Meksyku wróci w styczniu 2011. Jak donosiliśmy Wam wcześniej planowane połączenie Dos Ojos Sac Actun jest o tyle trudne, że korytarz, który wybrał Starnaś wznosi się i opada na znacznej głębokości. Czyni to profil nurkowania niezwykle […]
  • 5 mil na fali5 mil na fali Czasem, jeśli panujące warunki są naprawdę dobre surfer może utrzymać się na desce jakieś 20 do 30 sekund przebywając w tym czasie dystans maksymalnie kilkuset metrów. Jednak czy możliwy jest ślizg na jednej i tej samej fali na dystansie 5 mil? Surferzy z Alaski udowadniają, że tak jeśli istnieją do tego odpowiednie […]
  • Mały spacer = dwugodzinna tyradaMały spacer = dwugodzinna tyrada Wysokość robi swoje... 8 maja Cały dzień na 7200 m. Budzę się z lekko opuchniętą twarzą. To znak, że wysokość robi swoje. Zatrzymanie płynów w organizmie. Około południa już lepiej, sikanie wraca do normy i zmuszamy się z Alberto, by wyjść w stronę obozu IV (ok. 7700 m), ale generalnie nie jesteśmy zbyt rześcy. […]
  • Kierat w oczach Flekmusa (kaktusa)Kierat w oczach Flekmusa (kaktusa) czerwiec'2008 Od Kieratu minęło już trochę czasu i niektórzy zdążyli w tym czasie zmęczyć przeokrutnie po kilkakroć. Jednak w oczekiwaniu na Rajd Adventura, zapodajemy lekturę przyjemną wielce. Otóż Paweł Dybek, zwycięzca kieratowego wycisku, opisał sprawnie co i jak. Padały pytania o przygotowania i takie tam… A […]
  • Pierwszy w kosmosie!Pierwszy w kosmosie! ...a przynajmniej w wyścigach rakietowych. Flekmus, bo on ci to, nie dał sobie odebrać przewagi wywalczonej dzień wcześniej i wygrał zawody rozgrywane w masywie Pilska. Duma nasza mielecka powiększyła nieznacznie czasową wyrwę, dzielącą ją od pozostałych zawodników. Kolejne miejsca zajęli Piotrek Hercog i Sławek […]

Dodaj komentarz